Mamy już końcówkę lutego a ja dopiero teraz znalazłam czas, żeby tutaj zaglądnąć... Szczerze mówiąc sama nie wiem dlaczego. W końcu według innych, nic nie robię. Może to i prawda? ostatnimi czasy wszystko zaczęłam zaniedbywać. Żaden z moich planów nie wypalił. Ciągle jest tak samo, nic w swoim życiu nie zmieniłam, pomimo wielu obietnic, które składałam chociażby samej sobie. Nie wiem co się stało. Chyba jak zwykle straciłam motywację. Tak tak...mam słomiany zapał.
Prawdę mówiąc początek 2015 roku zaczął się według mnie tragicznie.Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek układało się tak źle. Na samym początku słyszałam przynajmniej kilka razy w tygodniu o czyjejś śmierci (nie ważne czy znałam tą osobę czy też nie). Te informacje strasznie mnie zdołowały.. Później jeszcze ten wypadek w którym zginęła dziewczyna, którą znałam z gimnazjum. Do tej pory nie mogę w to uwierzyć. Żeby tego było mało, w rodzinie, jak i z najbliższymi mi osobami również nie było najlepiej. Ciągłe kłótnie doprowadzały mnie do szaleństwa. Jeszcze mój iphone- ostatnio zaliczył kąpiel w miednicy z proszkiem do prania :(
No cóż, wierzę jednak w to, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. W tym przypadku złe chwile trwają po to, aby później mogły zastąpić je te pozytywne!
Zbliżają się moje jak i Adriana urodziny. Mam nadzieję, że mój plan się powiedzie i że wszystko wyjdzie tak jak zaplanowałam :))

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz